Murias Sabina

Sabina Murias – urodziła się 24 października 1924 roku w Licheniu, ponieważ ojciec pani Sabiny był organistą. Co kilka lat był przerzucany na różne parafie. Przed wojną razem z całą rodziną osiedlił się w Grabnie, 30 km od Wielunia.

1 września 1939 roku w wyniku niemieckiego bombardowania, spalił się kościół oraz organistówka, w którym ojciec grał na organach. Rodzinie pani Sabiny cudem udało się uciec ze zniszczonego domu. Potem zamieszkali w Pajęcznie u babci. Po zbombardowaniu domu bardzo się załamał, nie podjął już żadnej pracy, zmarł w wieku 56 lat. Pani Sabina, jak miała 18 lat wstąpiła do AK. Zajmowała się noszeniem meldunków, pomagała również kwatermistrzowi – piekła chleby, przygotowywała jedzenie.

Poniżej fragment wywiadu z panią Sabiną odnośnie aresztowania i dalszych losów.

Po wojnie, mąż pani Sabiny, jako osadnik wojskowy dostał gospodarkę na Wschodzie, ale zrezygnował z tego i razem osiedlili się we Wrocławiu.